Posts Tagged ‘załóż gumę na instrument’

Nexus One Update Now

Nexus One Update Now

Jakiś czas temu, ostatnio można wręcz powiedzieć, teoretyzowałem sobie na temat wady podejścia Google’a do kontroli nad Androidem. Konkretnie – brak centralnej kontroli to proszenie się o kłopoty. Wystarczy, że hakerzy namierzą dziurę, opracują exploita – takiego działającego przekrojowo na wielu telefonach z jedną lub wieloma wersjami Androida…

Coś jest chyba na rzeczy – jakaś dziura właśnie jest łatana przez Google’a. Paczka jest mała – 3.9 MB, nadaje się dla posiadaczy Nexus One z Androidem 2.2, można ją pobrać ręcznie, albo poczekać aż zejdzie z automatycznej aktualizacji. Więcej w opisie tutaj: Android 2.2.1 hits the Nexus One, manually install it now.

No i teraz przechodzimy do sedna – co tak naprawdę łata ta aktualizacja? W opisie informują, że lukę pozwalającą na działanie Universal Androot. Czyli, że to nie dobrze, że można przeprowadzić rootowanie tą metodą, oznacza to, że system narażony jest zapewne też na inne ataki. To ja się pytam – a co z innymi telefonami, dla których też działa Universal Androot? Czy ich systemy są bezpieczne (pewnie nie!), a skoro nie są, to kiedy dostaną aktualizację do Android 2.2.1?

Z tego co wiemy – być może nigdy! Bo to leży w gestii producentów telefonów i operatorów GSM. A tym się po pierwsze nie spieszy (Samsung właśnie opóźnił wydanie Androida 2.2 na Samsung Galaxy S na koniec października – a miało być we wrześniu…), a po drugie – często wcale nie chce – vide HTC Magic i brak aktualizacji m. in. w Polsce (choć gdzie indziej aktualizacje dostali).

Oto telefony na jakich działa Universal Androot:

  • Google Nexus One (2.2)
  • Google G1 (1.6)
  • HTC Hero (2.1)
  • HTC Magic (1.5) (Select Do not install Superuser)
  • HTC Tattoo (1.6)
  • Dell Streak (2.1)
  • Motorola Milestone (2.1)
  • Motorola XT701
  • Motorola XT800 (2.1)
  • Motorola ME511
  • Motorola Charm
  • Motorola Droid (2.01/2.1/2.2 with FRG01B)
  • Sony Ericsson X10 (1.6)
  • Sony Ericsson X10 Mini (1.6)
  • Sony Ericsson X10 Mini Pro (1.6)
  • Acer Liquid (2.1)
  • Acer beTouch E400 (2.1)
  • Samsung Galaxy Beam
  • Samsung galaxy 5 (gt-i5500)
  • Vibo A688 (1.6)
  • Lenovo Lephone (1.6)
  • LG GT540 (1.6)
  • Gigabyte GSmart G1305

Czy wasz telefon jest na liście? Czy zaczynacie trząść portkami przeglądając internet na komórce? Może czas pomyśleć o antywirusie 😉 ?

3 roboty na deskorolkach

3 roboty na deskorolkach

Powiedzmy, że pewnego dnia źli hakerzy wykrywają dziurę w przeglądarce zainstalowanej na Androidzie. Tworzą stronki wykorzystujące lukę, podają instrukcję jak taką stronkę stworzyć – publikują to w internecie.

Źli ludzie wykorzystują tę metodę na swoich stronach do przejęcia kontroli nad telefonami z Androidem – coś tam się po cichu instaluje, telefony zaczynają służyć jako zombi, a może wykonują jakieś połączenia/wysyłają SMSy nabijając użytkownikom rachunek, a operatorom strony – kiesę.

I co teraz? Co może zrobić Google aby ratować swój system? Opracowuje łatkę do Android OS i… prosi, przekonuje, błaga, modli się – aby producenci telefonów z Androidem łaskawie przygotowali i udostępnili użytkownikom nową, poprawioną (załataną) wersję systemu? A co z telefonami, które już aktualizacji mają nie dostać? Taki np. HTC Magic w Polsce – co z nim będzie w takim bardzo smutnym scenariuszu?

Podobno teraz jest problem – strony porno infekują telefony z Androidem malwarem! Taki bardzo restrykcyjny Apple ma prosto w takiej sytuacji – rozpoznaje zagrożenie i wydaje aktualizację systemu – do każdego użytkownika iOSa (iPhone’ów i reszty) taka aktualizacja dotrze od razu – przez scentralizowany punkt dystrybucji i pobierania nowych wersji systemu (ten znienawidzony iTunes)… A Androidy takie bezbronne i opuszczone… Bidulki.

A może się mylę – może jest na to jakiś sposób, tylko się po prostu nie znam, jakieś aktualizacje wybranych elementów systemu (np. przeglądarki) wysyłane i wymuszane przez Google? Chciałbym wiedzieć na czym stoję, w końcu teraz mam Androida. Strach wchodzić na pewne stronki, czy nie? A może antywirusa trzeba zainstalować? A myślałem, że antywirusy to tylko na pecetach i telefonach z Windows Mobile ;-).

Oczywiście podana wyżej przeglądarka to tylko jedna aplikacja systemowa, dziur w systemie może być znacznie więcej. Dziur, błędów itp. – leżących po stronie Google, w ich kodzie, a nie w części jaką każdy producent dostosowuje pod swoje telefony. Wydaje mi się, że ten model zarządzania i dystrybucji wersji systemu – zdecentralizowany jest zły. Przecież przykładowo – na pecetach jest jeden Windows, tak samo jest z grubsza jedna dystrybucja Linuxa (w ramach architektury – bo kompilują i optymalizują kod jądra pod architekturę), centralne źródło aktualizacji – czy z Androidem nie może być tak samo? Jeden system (być może wiele jego kompilacji dla różnych architektur/procesorów itp.), a dodatkowo wiele odpowiedników BIOSu i/lub sterowników do sprzętu (każdy producent ma swoje). Czy świat nie byłby prostszy i piękniejszy dla użytkowników, a może i samych producentów sprzętu oraz Google’a? To chyba da się zrealizować – przy odpowiedniej architekturze samego systemu Android…

Waldemar Pawlak x2 na FB, współdzieli link sam ze sobą

Waldemar Pawlak x2 na FB, współdzieli link sam ze sobą

Tak się kończy niewłaściwe rozumienie profili prywatnych i publicznych na Facebooku. Ja już nie wiem który z tych Waldemarów jest prawdziwy, którego słuchać, na którego głosować… 😉

to jabłuszko kąsa

to jabłuszko kąsa

Ciekawa hipoteza. Dopiero co na konferencji ogłosili rozdanie darmowych ochraniaczy (bumperów) dla wszystkich posiadaczy iPhone 4. Podobno jednak – te bumpery nie rozwiązują problemu u wszystkich.

Są sygnały, że w tej chwili nie można już dostać iPhone’a 4 w sklepach, ani też nie wiadomo kiedy te telefony będą znów dostępne – wygląda jakby wstrzymali produkcję.

Dodatkowo warto przypomnieć, że to w pewnym sensie standardowa „procedura” Apple – wypuścić nie do końca dopracowany produkt, sprawdzić na masowym użytkowniku (nieświadomym beta-testerze) ostateczną wersję produktu, zebrać listę uwag, opracować poprawki i przygotować udoskonaloną generację pozbawioną wad. Kupowanie „genialnych” produktów Apple zaraz po ich wejściu na rynek nie ma trochę sensu – poza +1000 do lansu ;-). Podobnie jak z nowymi modelami samochodów – lepiej poczekać aż znikną choroby wieku dziecięcego… Ale czy prawdziwy fanboy jest w stanie się powstrzymać ;-)?

Na stronie Apple’a znalazłem info o nowej wersji iOS – 4.0.1 – ma m. in. poprawiać problemy z wyświetlaniem informacji o sile sygnału. Czyżby faktycznie na sztywno pokazywali 3 kreski mimo spadającego zasięgu – a ja myślałem, że to pozostanie tylko jako żarcik na blogach antyfanboyowskich: Aktualizacja iOS likwiduje problem z zasięgiem – polecam też nowsze wpisy, całość zaczęła się robić bardzo zabawna ;-).

Zerknijcie też na stronkę Apple’a: Smartphone antenna performance – bo tam cały czas utrzymują, że to nie jest problem specyficzny dla iPhone 4, że każdy telefon w pewnych warunkach ma problemy z siłą sygnału. Tylko nie raczyli napisać, że iPhone 4 jakoś znacznie częściej przy standardowym użyciu. Taki design, 100 mln USD na opracowanie lepszej anteny, darmowe bumpery i nic nie pomogło. Cóż za PR-owy fail

Jeżeli zaś chwilowo rozdają za darmo bumpery, to aby nie oszpecić telefonu – powinni IMHO dawać takie: Vapor4 Case for iPhone 4.

Vapor4 dla iPhone 4 - bajerancki bumper, takiego bym chciał

Vapor4 dla iPhone 4 - bajerancki bumper, takiego bym chciał

Źródło plotki (i zdjęcia): Missing in Action, podpatrzone na Google Buzz u Johna Hardy’ego.

I na koniec tradycyjnie: Dzięki, Steve!

Dwie świnie na urlopie, a ze słońcem nie ma żartów

Dwie świnie na urlopie, a ze słońcem nie ma żartów

Od jakiegoś czasu jestem na urlopie… od dzisiaj bez dzieci (teściowie się zlitowali i przygarnęli).

Jednak postanowiłem ograniczyć tym razem wykorzystanie internetu ;-).

Zresztą w taką pogodę mam przegrzaną bańkę i tak bym nic „mądrego” (jak na swój poziom) nie napisał ;-).

Wesołego Alleluja dla wszystkich!

obstawiamy wynik wyborów?

obstawiamy wynik wyborów?

Ja się jeszcze do lokalu nie udałem, ale jak najbardziej się tam dziś wybieram.

Żałuję, że zapomniałem zrealizować swój pomysł z obstawieniem wyniku wyborów.

Miałem plan postawić pewną sumę, np. 50 zł na tego drugiego – niepożądanego kandydata. Gdyby wygrał (a tego cały czas się obawiam), to miałbym za co upić się na smutno. A jeżeli wygra mój kandydat – to pal licho te postawione 50 zł, bo i tak byłaby radość. Choćby radość z tego, że głupio bardzo zrobi się kilku znanym politycznym oszołomom, którzy tak bardzo są pewni jak to będzie wspaniale za prezydentury ich ukochanego kandydata.

Muszę pamiętać o tym pomyśle i następnym razem udać się do bukmachera ;-).

piwna dieta cud

piwna dieta cud

Piwo tuczy, czy nie tuczy? Ma dużo kalorii (około 50 kalorii / 100 g), czy mało (to przecież tyle co sok owocowy!) itp. itd.

Czuję się jak idiota. Powiedziałbym, że jak farbowana blondynka, ale obraziłbym tym m. in. tę miłą (i nie głupią) panienkę z lewej strony, której zawdzięczamy piwną dietę cud.

Dieta idealna wprost aby zacząć ją stosować podczas weekendu! Nie znam drugiej takiej, która miałaby aż tyle zalet. I żadnych wad.

No zobaczcie sami na filmie „Miracle Beer Diet”.

Ja właśnie przechodzę na ścisłą piwną dietę, a Ty? 😉

Hasło na czas ciszy wyborczej: Pij piwo będziesz wielki (mieć brzuch).