Posts Tagged ‘aktualizacja’

Android 2.2 Froyo dla SGS (oficjalna wersja nie dla każdego)

Android 2.2 Froyo dla SGS (oficjalna wersja nie dla każdego)

Ufff. Sytuacja z moim telefonem (i z moim Buzzem – okazało się, że to ma związek…) wraca do normalności.

Okazuje się, że nie należy robić backupu przed zrobieniem rootowania, bo nie zapisują się wtedy dane aplikacji, a tylko same pliki instalacyjne aplikacji APK (to i tak już coś).

Po drugie – bez sensu jest robić backup i przywracać kontakty, wydarzenia i inne dane trzymane na koncie Google’a. Przywrócenie tych danych to proszenie się o kłopoty – poprawne dane zostają skasowane, natomiast na ich miejsce pojawiają się kopie z backupu, które nie są w 100% tak samo funkcjonalne – np. wydarzenia nie mają osób zaproszonych, kontakty – niby te same – ale powodują, że nikogo nie śledzimy na Buzzie (tak przykładowo). Na to zamieszanie nie pomaga nawet fajna funkcjonalność w kontaktach Gmaila polegająca na możliwości przywrócenia stanu kontaktów z dowolnego czasu do 30 dni wstecz.

Zamieszanie i do pewnego stopnia brak mojego głębszego namysłu przed (bo po – to każdy Polak potrafi się namyślić… i dalej głupi po szkodzie) wynika z: (więcej…)

Reklamy
iOS 4 (dawniej iPhone OS)

iOS 4 (dawniej iPhone OS)

No jak tam koledzy Androidowcy? Macie najnowszy system Android na stary telefon – mój 2-letni iPhone 3G właśnie został zaktualizowany nieoficjalną wersją iOS 4, tzw. Golden Master Candidate.

Poprzez mój czysty idiotyzm straciłem 1 miesiąc m. in. SMSów i zdjęć – bo nie zrobiłem sync + backup przed instalacją (no jednego kliknięcia mi się zapomniało/nie chciało zrobić). A instalacja jest banalnie prosta, choć to wersja nieoficjalna – pobrałem sobie obraz (z tej stronki) i mi iTunes (tfu, tfu) zrobił aktualizację z pliku na dysku. A jak tam androidowe narzędzia do backupu, aktualizacji itp.? Hehe ;-).

Dlaczego straciłem 1 miesiąc? Bo dawno nie podłączałem iPhone’a do iTunes. Nie lubię iTunes, nie lubię synchronizować i robię to możliwie rzadko. Jednak – jak widać, przydaje się. Absolutnie wszystko co miałem miesiąc temu na telefonie – mam nadal, pełny backup i restore – zrobiło się samo z siebie, bez żadnych JailBreaków, rootowania itp.

Życzę Androidowcom, żeby kiedyś doczekali się tak prostej procedury i najnowszych wersji, dostępnej nawet na tak „starych” telefonach – które mają około 2 lata ;-).

Jeżeli zaś chodzi o sam iOS 4 – rewelacji nie ma, zgadzam się z Przemkiem Pająkiem w tym względzie. Dziś wychodzi wersja oficjalna, do ściągnięcia dla każdego, ale – zauważyłem u siebie, że w takich sytuacjach nie mam zupełnie cierpliwości, klikam co chwila sprawdzenie czy jest nowa wersja itp., siedzę jak na szpilkach. No to za swoją niecierpliwość mam – 1 miesiąc danych w plecy (w tym zdjęcia z urlopu!) i mało istotny update systemu (na iPhone 3G nie ma i nie będzie multitaskingu!)…

Tak czy inaczej, tradycyjnie – dzięki, Steve!