Archive for the ‘Gdzie to damy kierowniku?’ Category

UWAGA: ponieważ wpis jest szczególnie długi i przynudnawy, zrobiłem jego skróconą wersję na Buzzie.

Coś się dzieje, niewątpliwie… Choć przez chwilę miałem wątpliwości. Po ostatnim wpisie dot. dziwnych wyników Google pogadałem z kolegami w pracy. Rozmowa dotyczyła merytorycznej części dyskusji jaką miałem niewątpliwą przyjemność prowadzić na wykopie pod moim ostatnim samowykopem. Komentarze pod wykopem polecam – jeśli komuś obce jest wrzucanie własnych wpisów – zobaczcie z czym można się spotkać i na jakim poziomie prowadzić dyskusję, ja umiem albo zniżyć się do tego samego poziomu co atakujący:

Drogi Bucu. Obrazam Cie juz w pierwszym zdaniu, zebys wiecej nie spamowal swoim durnym blogiem i grafomanskimi wypocinami

albo nie zareagować wcale. Jednak nie reagować – jakoś tak mi nie wypadało ;-).

O dziwo – koledzy przekonali mnie, że to jednak mi się coś uroiło i bez sensu napisałem najpierw na blogu, a potem czepiałem się biednego wykopowicza starszego znacznie stażem i zasługami ;-). W związku z niemożnością przekonania ich do moich racji, postanowiłem wycofać się z obrony swojego stanowiska. Czyli – ni mniej ni więcej – skasować bzdurną część swojego wpisu i pozostawić stosowną notkę w komentarzu. (więcej…)