Blip dla biznesu się nie sprawdził, a nie mówiłem ;-)

Posted: 2010/07/19 by wildwezyr in Pułapki Social Media
Tagi: , , , , , , , , , , ,
może nie taki "epic" ten blipowy fail

może nie taki "epic" ten blipowy fail

Dawno temu napisałem kilka słów krytyki o pomyśle zastosowania Blipa w biznesie.

Z okołozawodowej ciekawości obserwowałem wiele profili firmowych (sami chcieliśmy wspierać nasz e-biznes Blipem i innymi „social media”).

Dziś, robiąc czystkę obserwowanych profili na Blipie zauważyłem, że (nie)stety – wychodzi, że miałem rację. Zauważyłem, że większość firmowych profili jakie obserwuję – jest nieaktywna. W najlepszym przypadku wrzucanie na Blipa jest ustawione z np. Twittera (a cholera wie skąd wpis się bierze tam), więc i tak przedstawiciele firmy tu nie siedzą.

Takie wycofanie po angielsku… Ludzie czasem nawet zaczepiają taki porzucony profil, np. Verbeny, ale bez odzewu ;-).

Czy oznacza to, że Blip się to tylko nie sprawdził, a inne serwisy społecznościowe są bardziej skuteczne dla biznesu? Wątpię, choć niektórzy faktycznie uciekli na np. Facebooka. Jednak wydaje mi się (o czym już pisałem), że na podsumowanie korzyści z FB i innych też przyjdzie czas.

Jestem przekonany, że w znakomitej większości przypadków wyjdzie jednak, że koszty takiej obecności są niezerowe, a zyski bliskie zeru – bez sensu.

Reklamy
Komentarze
  1. Paul pisze:

    Blip i biznes wg. mnie nie pasują do siebie za bardzo. Blip ma zbyt mały zasięg i nie jest jak np. Twitter czy Facebook rozpoznawalną marką.

    Jak dla mnie Blip to bardziej blogerzy i geeki 😉 a nie firmy i „lubienie”.

    • wildwezyr pisze:

      to też racja. ale jak z tego lubienia czy dużej marki FB/Twitter zrobić korzyść dla swojego biznesu? chyba trzeba mieć:

      1) specyficzny biznes – pasujący do promowania go w social media (a nie każdy się nadaje, a szczególnie jak się startuje – to nie bardzo to widzę)
      2) odpowiednie zdolności/umiejętności – animowania ruchu wokół profilu na serwisie social mediowym
      3) lub dużo kasy w to zainwestować, a jak nie – to przynajmniej czasu!

      Moim zdaniem nakład środków się nie zwróci, o ile nie zaliczymy po prostu totalnej porażki z braku z umiejętności / znajomości poruszania się w social media. Często chyba małe firmy (startupy też) na starcie pchają się w te serwisy – bez doświadczenia itp. A potem się dziwią, że im nie idzie.

      A nawet – zgromadzenie np. 40 000 followersów / fanów – to sukces? A kosztuje to przecież sporo… W jakim wymiarze ten „sukces”? Jak go spieniężyć / zwiększyć sprzedaż itp.? Bo o to przecież ostatecznie chodzi – jako miara skuteczności przeprowadzonych działań?

  2. Paul pisze:

    Twoje ostatnie pytanie jest trudne, że nad fanami/followersami nie ma się żadnego wpływu. Tym trudniej trafić poprzez social media do konkretnych konsumentów.

    Na Facebooku najważniejsze jest grać w gry i być fanem praktycznie wszystkiego.
    Na Twitterze jeśli mowa o kupnie/sprzedaży to przeważnie nowego produktu Apple.
    A na Blipie to po prostu nie chwyta.

    Social media to poligon dla marketingu. I to bardzo wymagający bo często odbiorca okazuje się skrajnie sprytniejszy/głupszy od statystycznego targetu.

    • wildwezyr pisze:

      Bardzo mi się spodobało to określenie „często odbiorca okazuje się skrajnie sprytniejszy/głupszy od statystycznego targetu” ;-).

  3. Paul pisze:

    A nie jest tak?

  4. alex pisze:

    szkoda że zagraniczne serwisy społecznościowe zalewają nasz rynek spychając na boczny tor polskie projekty

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s