„Iść czy nie iść na wybory…” ???

Posted: 2010/04/14 by konczarny in Nie na temat
Tagi: , , , , , , , ,

To ciąg dalszy mojego wpisu „Kto nie był na wyborach nie ma prawa krytykować polityków…”. Pisząc go wtedy nie wiedziałem ze tak szybko będę musiał sobie na powyższe pytanie odpowiedzieć.

W obliczu tak wielkiej tragedii może jeszcze nie wypada już zacząć „politykować”, ale chyba można zapytać czy to, co się stało spowoduje ze Polska będzie lepsza/silniejsza?

Od tematu wyborów nie da się na długo uciec – już od pierwszych godzin po wypadku temat ten czai się w głowach polityków, dziennikarzy, ale też i zwykłych wyborców.

Zastanawiam się w czym ta kampania będzie lepsza od innych? Mam nadzieję ze kandydaci dotrzymają słowa i faktycznie bedzie inna…

Idealnie byłoby, aby:

Po pierwsze – kandydaci pozwolili poznać wyborcą jakimi są ludźmi (tym co się na co dzień polityką nie interesują i do końca nie śledzą co dany kandydat do tej pory o sobie chciał pokazać ) i by na tym też zależało dziennikarzom a nie tylko na szukaniu taniej sensacji … nie chce już fotek z uśmiechniętą rodziną w „spocie reklamowym” bo z tego nic nie da się wyczytać…

Po drugie no i najważniejsze – niech kandydaci wezmą odpowiedzialność za słowa i deklaracje składane w kampanii tzn. mam dość frazesów w stylu „chciałbym abyśmy byli dumni z tego ze jesteśmy Polakami”, „chciałbym abyśmy zbudowali sukces ekonomiczny na miarę drugiej Japonii, Irlandii itp.” , „chciałbym by Polacy mieli dostęp do usług medycznych na najwyższym poziomie” i wiele innych które nie raz słyszeliśmy … Jeśli takie chciejstwo ma być jedyną przepustkę do fotela to mamy prawie 15 mln idealnych kandydatów bo każdy może takim chciejstwem się pochwalić…

Niech każdy z polityków przedstawi „Biznes Plan” swojej kampanii – tzn. konkretne cele i jak chce je osiągnąć oraz niech się pod tym podpisze i ma świadomość ze musi się z tego rozliczyć – np.  to mi się w pełni udało, to nie, bo … itp.

To, że jest mało czasu na przygotowanie kampanii nie jest argumentem – za każdym kandydatem stoi zaplecze i jak się nie ma pojęcia gdzie się chce płynąć to „najładniejszy kapitan” tego nie zmieni…

O wiele bardziej interesuje mnie nie to czy kandydat zna języki, ale to, co ten kandydat na arenie międzynarodowej będzie chciał powiedzieć…

Takie pytanie mi się nasuwa, gdy słyszę głosy, że należałoby całkowicie zrezygnować z kampanii – „Czy ci, co to mówią nie mają/nie mieli innego pomysłu na kampanie jak tylko atakować innych (a w szczególności obecnego/teraz już byłego Prezydenta)?”

Marzy mi się ze w końcu pójdę na wybory by głosować „ZA” a nie „PRZECIW”…

Na razie jestem dobrej myśli, że tylko na „gestach pojednania” się nie skończy…

Jest szansa, że może uda się odrzucić zachodni „styl kampanii obrzucania się błotem” i kiedyś z dumą usłyszę, że jakiś polityk na świecie powie „Ja będą prowadził swoją kampanie w stylu Polskim”  (i będzie to tak jak kiedyś był fenomen „Solidarności”  – coś co wszyscy będą chcieli naśladować).

Reklamy
Komentarze
  1. […] Kolega KońCzarny pisał tu na blogu (i jeszcze tu), o dylematach uczestniczenia w wyborach, o prawie do zabierania głosu w dyskusji, krytykowania, […]

  2. elgo pisze:

    Naiwność, wiara w lepszy wybór – to jest to na co liczą politycy. Politycy są jak skorpiony, z opowieści o „skorpionie i żółwiu” – w skrócie – taką już mają naturę!

  3. bikej pisze:

    Iść, iść.

    Może zainteresuje Cię: http://prawica.net/opinie/21918

    Pozdrawiam,
    /bk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s