Od jakiegoś czasu jestem na urlopie… od dzisiaj bez dzieci (teściowie się zlitowali i przygarnęli). Jednak postanowiłem ograniczyć tym razem wykorzystanie internetu . Zresztą w taką pogodę mam przegrzaną bańkę i tak bym nic ”mądrego” (jak na swój poziom) nie napisał . Wesołego Alleluja dla wszystkich!
Archiwum kategorii ‘Wpis urlopowy’
UrloPig bez dzieci – ale cicho sza…
Posted: 2010/07/17 by wildwezyr in Wpis urlopowyTagi: ale się świnia spiekła, ale się świnia spiła, huzia na józia, jestem frajerem, rok chopinowski, urlop, urlop bez dzieci, warszawa, załóż gumę na instrument, świnia z piekła rodem
Stan wody na Wiśle w Kazimierzu opada, a my z Kazimierza spadamy…
Posted: 2010/06/10 by wildwezyr in Wpis urlopowyTagi: kazimierz dolny, miejscowi, nałęczów wzywa, nierzetelne media, powódź, przereklamowany kazimierz, snobistyczny i klimatyczny, telewizja kłamie, wisła, woda opada
Tak było przedwczoraj: a tak wczoraj: Przedwczoraj: Wczoraj: Jak widać – jest już znacznie lepiej, choć wcale nie było źle i wypoczynkowi nic nie przeszkadzało cały czas – a wręcz przeciwnie! Rozmawiałem z miejscowym – panem, który wozi po okolicznych wąwozach terenówką. Wg niego ludzie mają tu spore pretensje do mediów, że wypaczają obraz powodzi, [...]
Dowody z Kazimierza Dolnego na powodziowy spisek
Posted: 2010/06/09 by wildwezyr in Wpis urlopowyTagi: chemtrails, kazimierz dolny, powódź, przeciekający kanałek, spisek, tania sensacja, urlop, zalane piwnice
Dałem się wczoraj nabrać! Wiadomo, Kazimierz Dolny nad Wisłą – pożydowskie miasteczko. Myślałem, że to jakiś rabin laską w te schody stuknął (jak Mojżesz) i popłynęła z nich woda – czyli właśnie na cud liczyłem jako dobry omen rozpoczętego urlopu… A potem ujrzałem takie coś. Czyli klasyczna akcja – bo tam gdzie chemtrails, to potem [...]
Okołopowodziowy cud (w Kazimierzu) nad Wisłą
Posted: 2010/06/08 by wildwezyr in Wpis urlopowyTagi: dzień 1, kazimierz, powódź, urlop, willa pod basztą, wisła
Urlop dzień pierwszy… I od razu jesteśmy świadkami cudu. Woda wypływa spod schodów w Willi Pod Basztą. To znak, tu zanocujemy!